Debata: Prawo do wolności

Nad prawem do wolności debatowali goście pierwszego dnia Gdańskiego Areopagu. Zgodni byli co do jednego – przez ostatnie dwadzieścia pięć lat bardzo zmieniło się nasze postrzeganie wolności, oczekiwania wobec wolności i sposoby jej realizowania, hasła solidarnego państwa zastąpiły rzeczywistą, międzyludzką solidarność. Wolność ma tendencje do zanikania – zabrzmiało jak ostrzeżenie.

Sala koncertowa Polskiej Filharmonii Bałtyckiej wypełniła się po brzegi.

– Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad. Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania! – marszałek województwa pomorskiego, Jan Kozłowski, przywoływał we wstępie do debaty maksymę Benjamina Frankilina, wielkiego męża stanu, wytrawnego dyplomaty, pisarza, filozofa, poligloty i naukowca.

Za stołem debaty zasiedli: Jerzy Buzek – były premier, profesor nauk technicznych, deputowany do Parlamentu Europejskiego, Stefan Chwin – pisarz, eseista, historyk literatury oraz Konstanty Radziwiłł – lekarz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, prezydent elekt Stałego Komitetu Lekarzy Europejskich, największej unijnej organizacji lekarskiej. Choroba uniemożliwiła przybycie do Gdańska abp Józefowi Życińskiemu, metropolicie lubelskiemu. Jego miejsce za stołem zajął abp Tadeusz Gocłowski, biskup senior, były metropolita gdański.

Wolność i solidarność

O tym czego brakuje polskiej wolności, można – zdaniem premiera Buzka – napisać kilka książek. Jego zdaniem jednak to co najistotniejsze, to zmiana mentalności Polaków, która zaszła przez te ostatnie dwadzieścia pięć lat. Dzisiejszej wolności, zadaniem premiera Buzka, brakuje solidarności, duchowości. Kiedyś była „Solidarność”, czuliśmy że jesteśmy razem, mieliśmy przywódcę duchowego w osobie Jana Pawła II, walczyliśmy bez rozlewu krwi pod wspólnymi sztandarami, nie liczyliśmy się z czasem, gdy gra szła o niepodlegość.

– Papieskie „Nie ma wolności bez solidarności” wtedy czytaliśmy przez nazwę związku. Dziś rozumiem tę myśl znacznie szerzej, jako solidarność przez małe „s”. Teraz wolność wymaga pracy, buduje się w relacjach z innymi.

Premier mocno podkreślał tezę, że państwo nie może być solidarne.

– Dla mnie solidarność to kategoria etyczna. Państwo może podejmować pewne działania, ale tak naprawdę solidarni mogą być tylko ludzie.

Czynna wolnność

Zdaniem Jerzego Buzka zbyt mało mówi się w Polsce o wolontariacie, który jest czynnym wyrazem międzyludzkiej solidarności. Darem znacznie głębszym niż ofiarowanie datku finansowego, którego również bagatelizować nie sposób.

– Wolontariusze poświęcają swój czas, w demokracjach bardzo cenną wartość. Akcje charytatywne są trochę anonimowe, w przypadku wolontariatu rodzą się więzy międzyludzkie – argumentował premier.

Czy wolność i walka są nierozdzielne? – zastanawiał się Stefan Chwin.

– Co to znaczy być wolnym? Wolność i niewola oznaczają relacje między ludźmi. Niewola pojawia się wtedy, kiedy człowiek zmusza człowieka do tego czego nie chce – mówił pisarz.

Zdaniem Stefana Chwina ten kto odbiera innym wolność zazwyczaj stara się ukryć to co robi. Chowa się za autorytetami: partią, narodem, państwem, społeczeństwem, Bogiem. I zawsze dla dobra tego, którego wolność jest ograniczana.

– Zawsze mówi się, że robią to w imię dobra, sprawiedliwość i prawdy. Nigdy nie słyszałem, aby było inaczej.

Literat zastanawiał się czy można przejść przez życie nie odbierając wolności innym? Nawet w dziejach narodu polskiego, którego losy znaczyła niewola, zapisaliśmy odbieranie wolności innym. Żeby wspomnieć rok 1968, kiedy młodzi ludzie w mundurach Ludowego Wojska Polskiego napadli na Czechosłowację.

– Oczywiście, że zmuszono ich, ale zrobili to własnymi rękoma – mówi Stefan Chwin.

Wolność rodzi się w rodzinie

Zdaniem Stefana Chwina najważniejszym miejscem, w którym rodzi się wolność jest rodzina. Rodzina to miejsce dojrzewania do wolności. Młody człowiek staje wobec ojca czy matki i mówi: nie chcę żyć jak ty, nie chcę być taki jak ty… Rodzice często znoszą to bardzo boleśnie. Taki gest zerwania jest jednak fundamentem budowania siebie. Czy wolność musi więc ranić?

– O wolność zawsze walczy mniejszość. Reszta przygląda się czeka co będzie dalej – konkludował pisarz. – Wolność ma tendencje do zanikania. Nie ma niczego bardziej kruchego i ulotnego niż wolność. Chociaż pozory dowodzą, że zdobyliśmy ją na zawsze.

Konstanty Radziwiłł mówił o relacji pacjent-lekarz i obszarach ich wolności.

– Granicą wolności w ujęciu zbiorowym jest wolność drugiego człowieka. Spotkanie chorego i lekarza wyznacza bardziej osobową granicę wolności, jaką jest odpowiedzialność – rozpoczął Konstanty Radziwiłł.

I w relacji pacjent-lekarz, zdaniem dyskutanta, przez ostatnie lata zaszła duża zmiana. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu relacja tych dwóch ludzi miała charakter spotkania pacjenta z decydentem.

– Dziś żyjemy w innych czasach. Medycyna ma być partnerska. Lekarz jest fachowym i życzliwym doradcom, a pacjent stosuje się do jego zaleceń, jeśli taka jest jego wola – mówił Konstanty Radziwiłł. – Podstawowym warunkiem działania lekarza jest świadoma zgoda pacjenta lub jego świadomy sprzeciw. Rolą lekarza jest pomóc pacjentowi, aby była to świadoma i przemyślana decyzja. Chory ma prawo do braku rozsądku. Rolą lekarza jest tak długo przekonywać pacjenta, aby zgodził się na to, co najlepsze dla niego.

Czy nieograniczona wolność jest dobra?

Lekarz – zdaniem Radziwiłła – powinien zaś mieć prawo do wolnego korzystania z zasobów rozumu i umiejętności, wiedzy i doświadczenia medycznego. Lekarz, jak żaden człowiek, nie może być zmuszony do tego, żeby robić coś wbrew swemu sumieniu. 

– Ograniczeniem korzystania z wolności jest odpowiedzialność. W przypadku lekarza manifestuje się przez powołanie, czy wreszcie miłość.

Abp Tadeuszowi Gocłowskiemu mówienie o grzechach przeciw wolności zdawało się trudniejsze, niż mówienie o wartościach, płynących z wolności. Grzech bowiem niszczy to, co piękne i dobre.

– Wolność należy do konstytucji ludzkiej egzystencji, zakorzeniona jest w akcie stworzenia – mówił abp Gocłowski powołując się na słowa kard. Ratzingera, obecnego papieża. – Wolność istnieje po to, aby każda jednostka mogła projektować swoje życie.

Człowiek popełnia grzech, gdy oddala się od własnej istoty. Wolność zabija grzech, który nie szanuje ludzkiej godności. Grzech, który jest przeciwny prawdzie.

– Polityka, często układy, układziki, to niszczenie wolności – mówił abp Gocłowski. – Każdy z nas dokładnie wyczuwa, czym jest nadużywanie wolności czy zabieraniem wolności innym.

Hierarcha przestrzegał przed ideologią, która absolutyzuje jednostkę i wolność.

– Czy nieograniczona wolność jednostki pozostaje zawsze w korzystnej relacji wobec osoby ludzkiej? – pytał abp Gocłowski. – Jestem optymistą – ludzkość raczej będzie zmierzała do tego, aby zlikwidować zło zagrażające wolności człowieka.

Społeczeństwo musi się doskonalić

Po wystąpieniach przyszedł czas na dyskusję, która przyniosła kolejne wątki.

– Społeczeństwo musi się doskonalić, jak się nie doskonali to przegrywa – mówił Jerzy Buzek, przywołując poszukiwania dróg wolności wszystkich narodów Europy i świata.

Stwierdził przy tym, że nam, Polakom, dziś łatwiej realizować wolność dzięki doświadczeniu innych i fundamentowi chrześcijaństwa, do którego przyznajemy się bez wstydu,

– Moralne musi być społeczeństw, nie władza. Samo państwo musi działać sprawnie – konkludował premier.

Konstanty Radziwiłł zauważył, że w przestrzeni publicznej, w szkołach i rodzinach brakuje nam autorytetów. Drogą do nikąd Radziwiłł nazwał pluralistyczne próby ustalenia co jest dobre, a co złe. Nie pyta się – jego zdaniem – tych, których jest więcej, nawet z poszanowaniem mniejszości, ale tych, którzy wiedzą co jest dobre.

Stefana Chwina najbardziej niepokoi dziś w Polsce fakt, iż niemal połowa obywateli nie chce korzystać ze zdobyczy wolności – prawa do udziału w wyborach, które określają przyszłość naszych losów.

Zdaniem pisarza obok solidarności ważnym przejawem demokracji jest prawo do różnicy. A relacja pomiędzy solidarnością a prawem do różnicy powinna być rozsądnie zachowana.

Moderatorami debaty byli: prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca i ks. krzysztof Niedałtowski, duszpasterz środowisk twórczych.

Kolejna debata Gdańskiego Areopagu – zatytułowana „Powinności do wolności” – w sobotę, 4 kwietnia. Tych, którzy nie będą mogli przysłuchać się jej na żywo, zapraszamy na bezpośrednią transmisję na antenie TVN24. Początek o godz. 18.

Fot. Marek Otap/MMTrojmiasto