|
POCZUĆ SPRAWIEDLIWOŚĆ
Na ratuszowych fasadach, nad portalami bram miejskich, a także we wnętrzach świątyń możemy często spostrzec kobiecą postać z oczyma przewiązanymi opaską. Zazwyczaj trzyma ona w jednej dłoni wagę, a w drugiej miecz. Tak wyposażona niewiasta miała przypominać naszym przodkom o centralnej roli cnoty obywatelskiej, jaką zawsze była i ciągle jest sprawiedliwość. Ślepa na wszelkie ludzkie względy, uzbrojona w narzędzie do mierzenia dobra i zła oraz gotowa do surowej interwencji, o czym przypomina połyskujące ostrze uniesione w górę. Czasami miecz oplata kwitnąca gałązka – nagroda dla czyniących dobro. Sędzia sprawiedliwy bowiem za dobro wynagradza, a za zło karze. Tak oto mądrość Biblii splata się ze starożytną mitologią i uniwersalnym odruchem ludzkiej natury. Gdy poczucie sprawiedliwości doznaje szwanku, rodzi się w nas bunt i chęć przywrócenia równowagi. Sprawa wydaje się prosta! Po co zatem debatować o rzeczach oczywistych? W naszych czasach publiczne gmachy, w których ustanawia się prawa bądź usiłuje się je egzekwować, nie są już ozdabiane wizerunkami sprawiedliwości. A przecież justitia to cnota krucha i wielce wrażliwa. Trzeba o niej ciągle na nowo przypominać innym i sobie, żeby nie zgubić właściwej miary w ocenianiu historii i teraźniejszości. Tegoroczne obchody ważnych wydarzeń przeszłości pokazały nam, jak trudno sprawiedliwie opisać krzywdy, zwycięstwa i ofiary. W pamięci narodów naszej części świata ciągle żywe są mity, ciągle obecne stereotypy, ciągle gorące resentymenty. Jak zdobyć się na bezstronność i obiektywizm w stosunkach z naszymi sąsiadami? Chcemy o tym rozmawiać przy okrągłym stole nie językiem polityki, ale etyki i prawa. Bardzo ważny jest również ogląd zewnętrzny. Dlatego zaprosiliśmy do Gdańska profesora z Oxfordu. Mamy nadzieję, że jego wizja pomoże nam w uczciwym dialogu prowadzonym nie tylko w imię sprawiedliwości dziejowej, ale też z myślą o nowych pokoleniach – dla przyszłości. Po raz pierwszy oddajemy również głos młodszej generacji Polaków. Chcemy posłuchać dyskursu o uczciwym urządzeniu społeczeństwa teraz i w przyszłości. Interesuje nas zarówno sprawiedliwy ład ekonomiczny, jak też hierarchia wartości moralnych. Żeby zrozumieć, jak trudnym zadaniem jest sprawiedliwe i odpowiedzialne osądzenie innych, przygotowaliśmy niecodzienną symulację Sądu Ostatecznego, opartą na sztuce i literaturze. Czy boska sprawiedliwość pokrywa się z paragrafami prawa stanowionego i z naszymi spontanicznymi odczuciami? To pytanie jest wystarczającym powodem, aby kolejny raz zająć się cnotą, która potrafi oddać każdemu, co mu się należy. ks. Krzysztof Niedałtowski |